poniedziałek, 6 lipca 2015

{ Śledź }


Leniwy, upalny weekend za nami...mimo żarów tropików pozostawił naprawdę wiele miłych wspomnień. Nie pamiętam kiedy ostatnio woda i lody sprawiały mi tyle przyjemności.
Powrót do zwyczajnej codzienności w czasie wakacji jest trudny, pogoda zdecydowanie zachęca do plażowania a nie siedzenia w naturalnie klimatyzowanym biurze...
dobre i to, przynajmniej w niższych temperaturach mózg prawidłowo pracuje ;-)
Od soboty cały czas myślami jestem gdzieś na plaży nad Bałtykiem...czy i Wy macie czasem takie wrażenie, że myślami ściągacie pewne okoliczności i jakoś samo tak wychodzi, 
że w zwyczajnym kapaniu wody słyszycie szum fal, że w zwyczajnej ogrodowej przestrzeni aranżujecie klimat nadmorskiej knajpki?

Może tak brzmi i smakuje tęsknota?








Nie wiem skąd ostatnio u mnie same posty "kulinarne"...uwierzcie u mnie nie wszystko kręci się wokół stołu ;-) 
Działam twórczo, zaczynam jako "początkujący" fotograf na szerszym polu oraz myszkuję to tu to tam.
Ostatnio odwiedziłam Bytomską Giełdę Staroci...klimat i magię miejsca nie da się opisać 
w jednym zdaniu, po prostu trzeba być, czuć unoszącą się w powietrzu historię. 
Jak dla mnie w tym miejscu czas się zatrzymuje, mogłabym tak chodzić godzinami. 
Poznawać, odkrywać.
Zamiłowanie moje do białej porcelany chyba dało się już zauważyć, ale jakoś ostatnio moje serce bije szybciej na widok połączenia jej z granatem. Wyszperałam jak zawsze kilka cudeniek, chociażby np. ten piękny kubek na zdjęciach powyżej oraz wielki widelec z drewnianą rączką...jak ja lubię te unikalne przedmioty z duszą. 
Lampion wykonałam samodzielnie ze słoja i jutowego sznurka, pewnie znacie już ten szybki 
i łatwy patent :-) 
U Was już też czuć powiew morskiej bryzy?

Chciało by się rzec...wiatr w żagle...Baltic Sea 

15 komentarzy:

  1. Śledziki wyglądają na pyszne, aż ślinka cieknie. Uwielbiam je pod każdą postacią. Cudna filiżaneczka. W wolnej chwili zapraszam Cię do siebie. Pozdrawiam cieplutko Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledzie po góralsku uwielbiam...po prosty śledź i cebula a smak...hmmm rozpływają się w ustach :)

      Usuń
  2. Narobiłaś smaka tym śledziem , a ja głodna w pracy siedzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pracy będzie śledź? wszak dzisiaj piątek ;-)

      Usuń
  3. chlebek sama też upichciłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat nie;-) , chociaż piekę dość często

      Usuń
  4. Ja, dla odmiany zakochałam się w tej białej filiżance z niebieskim paskiem ;)
    Buziaki Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, wypatrzyłam na starociach i nie umiałam jej się oprzeć. Teraz szukam do kompletu talerzyków, pamiętasz te z napisem Społem? Były by idealne :)

      Usuń
  5. przyznaj się, ozdobę ze słoika sama zrobiłaś? Szaleję za różnego rodzaju świecznikami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że sama :-) będzie więcej :-)

      Usuń
  6. Cudowna uczta:) i jak pięknie wszystko podane:)
    uwielbiam twoje zdjecia:)
    ściskam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczta? raczej kolacyjna w ogrodzie zaaranżowana na kolację w nadmorskiej knajpce :)

      Usuń