sobota, 13 czerwca 2015

Bonjour!

Zastanawiam się skąd u mnie ostatnio takie zamiłowanie do francuskich zwrotów?
Niby czemu się dziwić, ostatnie tygodnie mojego życia krążą wokół francuskiej rodziny 
z polskimi korzeniami.

Spotykamy się codziennie, a więc mimo woli człowiek wyłapuje wszystko to co nowe i obce. Chłonie wszystko to co jest dla niego "egzotyczną" nowością.
Zaczynając od słów, zwrotów, po zdania i przysłowia. 
Zaczyna bacznie obserwować, przyglądać się?
Chyba to normalne.

Człowiek zaczyna poznawać kulturę, zachowanie, sposób bycia, styl życia, kuchnię itd.

Strzelec ze mnie z krwi i kości kochający podróże, aktywny tryb życia...a więc dla mnie to naprawdę niesamowita frajda. 

To trochę tak jak być tam... w wyśnionym Paryżu <3 

Bon appétit !!!











Ja pakuję torbę i jadę...nie straszny mi upał nie straszny mi żar, gdy czeka na mnie tyle emocji 
i wrażeń.

Bienvenue Cracovie!


Pięknego weekendu ;-)

37 komentarzy:

  1. Apetyczne zdjęcia,a wyobrażasz sobie zjeść takie śniadanie w Paryżu,gdzie na jakimś tarasie pod wieżą Eiffla :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Syrop z Liege...! Uwielbiam...! Kilka lat go nie jadłam.
    Przjemnego Krakowa!
    Zajrzyj do La Petite France na Świetego Tomasz 25 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się że miałam okazję pierwszy raz próbować syropu...i co? przepadłam ;-) Czas w Krakowie minął zdecydowanie za szybko a więc nawet nie doszłam nawet na ul. Św. Tomasza. Następnym razem ;-)

      Usuń
  3. Piekne zdjecia ;) Ja tez jestem strzelec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, bardzo fajny znak zodiaku:). Ja jestem lwisko:).

      Usuń
    2. Dziękuję :) Strzelce trzymają się razem!!!

      Usuń
    3. Lwicę również pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Też chciałabym kiedyś Paryż odwiedzić, to taka ikona romantyzmu, której ciężko się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dziwię Ci się, Paryż i wszystko co francuskie wciąga. Jeżdżę tam od czasu do czasu i podczas pobytu wpadają mi w ucho różne zwroty, które potem chętnie powtarzam. Francuski to taki piękny i szykowny język:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Francuskie=magiczne, sama nie wiem czemu. Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, francuski c'est beau

      Usuń
  6. Też mi się marzy Paryż! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki...niech marzenia się spełniają !!!

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia! Zazdroszczę wszystkiego, co chociaż trochę francuskie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci!!! Zaczynam mieć z francuskim coraz więcej wspólnego ;-)

      Usuń
  8. Twoje zdjęcia są przecudne, chciałabym umieć takie robić, pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nigdy nie jest za późno na naukę fotografii...zima przed Nami ;-)
      Zapraszam częściej!

      Usuń
  9. Cudowne zdjęcia<3 Ta bagietka z dżemem będzie teraz moim kulinarnym marzeniem - niestety chleb w USA smakuje jak gąbka, więc trochę poczekam na jego spełnienie :P

    www.odkrywajacameryke.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby takie "zwyczajne" marzenie, a tak trudne do osiągnięcia...niebywałe

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi się jeżyk francuzki, nawet się go uczyłam, ale kompletnie nie wchodził mi do głowy :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaiste zdjęcia z francuskim szykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia we francuskim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuć tę paryską atmosferę przy takim śniadaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak...brakuje tylko gdzieś na horyzoncie Wieży ;-)

      Usuń
  14. Bardzo spodobały mi się twoje zdjęcia, możesz zdradzić, jak to robisz, że są tak dobrze doświetlone?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasny obiektyw + dobre światło...żadnej magii ;-)

      Usuń